Linia brzegowa mórz i oceanów nieustannie się zmienia, w jednych miejscach morze niszczy ląd, w innych zaś buduje. Wielokrotnym zmianom ulegał tez poziom morza, co wywoływało jeszcze drastyczniejsze przeobrażenia strefy brzegowej.



Wybrzeże to kraniec kontynentu, miej­sce, w którym morze spotyka się z lądem. Ale na większości obsza­rów kontynenty rozciągają się także pod wodą. tworząc tzw. szelf kontynentalny. Rozciągłość szelfów zależy od poziomu morza, a ten z ko­lei - od wielkości czap lodowych w strefach polarnych Ziemi. Pod koniec ostatniej epoki lodowcowej, około 10 000 lat temu. w lądolodach była uwięziona ogromna ilość wody. Poziom mórz był więc znacznie niższy niż obecnie, a po­wierzchnia lądów zaś większa. Wyspy Brytyj­skie, na przykład, były połączone z Europą, a Syberia z Alaską.

W miarę topnienia lodowców poziom mo­rza wzrastał, około 7 mm rocznie. Wydaje się to niewiele, ale po 10 000 lat łączny przyrost wyniósł 70 metrów. Cieśnina Kaletańska (mię­dzy Wielką Brytanią a Francją) otworzyła się około 8000 lat temu. Jej głębokość wynosi 64 metry. Cieśnina Beringa natomiast, między Syberią a Alaską, liczy 45 metrów głębokości. Tego typu zmiany linii brzegowej występowa­ły wielokrotnie w dziejach Ziemi.

Na kształt linii brzegowej ma również wpływ ruch płyt tektonicznych tworzących dno oceanu, na których spoczywają kontynen­ty. Na przykład, płyta pacyficzna zanurza się pod zachodnie wybrzeże Ameryki Południo­wej. W tej strefie, w pobliżu brzegu, znajduje się głęboki rów oceaniczny, nie występuje na­tomiast szelf kontynentalny. Zbocza górskie opadają wprost do morza, tak że miejscami brak nawet plaży.

Tak wyraźne zmiany linii brzegowej prze­biegają bardzo wolno, w ciągu milionów lat; można je stwierdzić jedynie podczas badań geologicznych. Ale są również zmiany, które można zaobserwować z roku na rok. Ich przy­czyną jest działalność fal.


Fale i pfywy


Fale morskie powstają w następstwie oddzia­ływania pływów i wiatru. Pływy są wywoły­wane głównie przez grawitacyjne przyciąganie Księżyca. Księżyc przyciąga masy wody na części Ziemi zwróconej w jego stronę, powo­dując przypływ. Odpływ powstaje w tych czę­ściach Ziemi, na które nie oddziałuje w tym momencie przyciąganie Księżyca. Wyjątkowo duże przypływy i odpływy zdarzają się się podczas pełni i nowiu Księżyca, kiedy Słońce i Księżyc znajdują się z tej samej lub z prze­ciwnych stron Ziemi, a więc gdy siła ich przy­ciągania nakłada się. Te szczególnie wielkie pływy, zwane syzygijnymi, zdarzają się mniej więcej dwa razy w miesiącu kalendarzowym. Kiedy siła przyciągania słonecznego jest pro­stopadła do oddziaływania Księżyca, mówimy o przypływie kwadrowym, który jest mniejszy od normalnych. Przypływy kwadro we również występują dwa razy w miesiącu, kiedy Księ­życ znajduje się w swojej pierwszej lub trze­ciej kwadrze. Wzdłuż większości wybrzeży występują dwa pływy dziennie. Ma na nie wpływ nakła­danie się położenia Księżyca na orbicie i ruchu wirowego Ziemi. Niektóre części świata, na przykład Azja Południowo-Wschodnia, do­świadczają jedynie jednego przypływu dzien­nie. Rytm pływów jest zależny od miesiąca księżycowego - okresu między jednym a dru­gim nowiem Księżyca. Wynosi on około 29,5 dnia.

Jeziora i zamknięte morza, na przykład Wielkie Jeziora w Ameryce czy Morze Śród­ziemne, cechują bardzo małe ruchy pływowe. Na Bałtyku zaś nie obserwuje się ich prawie wcale.


Niszcząca kąpiel


Pływy poruszają masy wody w górę i w dół, fale morskie uderzają o brzegi. Wielkie fale powstają wskutek oddziaływania wiatrów, które obejmują całą kulę ziemską. Niszczące fale to rezultat huraganów i sztormów, które chłoszczą powierzchnię morza z potężną siłą. Najgroźniejsze jednak fale są następstwem podmorskich trzęsień ziemi. W Japonii te fale noszą nazwę tsunami. Gdy docierają do przy­brzeżnych płycizn, są w stanie spiętrzyć się do wysokości 25 metrów, a wpadając na ląd po­wodują katastrofalne zniszczenia.

Praca morza w pobliżu brzegu przypomina działanie proszku do szorowania. Zamiast proszku morze używa piasku i żwiru z mor­skiego dna. Za pomocą tego rodzaju materiału ściernego fale kształtują brzeg. Potrafią zniszczyć plaże i zaatakować podstawę klifu. Mięk­kie skały ulegają zniszczeniu najszybciej. Wskutek podmycia podstawy klifu przez fale, wkrótce osuwa się górna jego część. W ten sposób klif cofa się o wiele metrów, fale zaś unoszą rumowisko. Krótkie, ostre fale, powstające podczas zimowych sztormów, usu­wają większość skalnego materiału. Długie fa­le, będące następstwem odległych sztormów, powstają latem. Osadzają one więcej piasku i żwiru na plaży niż zabierają. W rezultacie strefa brzegowa stopniowo powiększa się.

Wzdłuż wybrzeża można więc spotkać zarówno miejsca, gdzie morze buduje, jak i gdzie niszczy. Przykładem jest południowe wybrzeże Anglii. W FairUght, koło Hastings, klif cofa się rocznie o kilka metrów, tworząc nową zatokę. Kilka kilometrów dalej na wschód, w Dungeness, powstaje kamienisty cypel, stopniowo wchodzący dalej w morze. Podobnie dzieje się na przylądku Canaveral na Florydzie.

Kąt, pod jakim fale uderzają o brzeg, wpły­wa na sposób, w jaki zachodzi erozja lub budowanie brzegu. Jeśli fale regularnie uderzają

0 brzeg ukośnie, mówimy o zjawisku prądu przybrzeżnego. Morze przemieszcza piasek

1 większe okruchy skalne wzdłuż brzegu, usu­wając materiał z jednego miejsca i dobudowu-jąc plażę w innym. Taki prąd przybrzeżny to­warzyszy na przykład całej plaży w Cod, w Massachusetts.

Przy okazji, wskutek wymywania mniej twardych skał lub atakowania słabszych miejsc w ścianie klifu, morze potrafi rzeźbić w skałach fantastyczne formy. Może na przy­kład utworzyć pieczarę w klifie, potem rozsa­dzić sklepienie takiej pieczary, tworząc komin, porozcinać cyple tunelami, a po ich poszerze­niu uformować skalne łuki.